
Alarm w Ginekologiczno-Położniczym Szpitalu Klinicznym im. Heliodora Święcickiego Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu. W środę, 7 stycznia znaleziono tam martwego mężczyznę! Nikt nie wie, jak do tego doszło. – Badamy okoliczności w jakich ten mężczyzna znalazł się na terenie szpitala – mówi Super Expressowi podkom. Łukasz Paterski z poznańskiej policji.
W Ginekologiczno-Położniczym Szpitalu Klinicznym w Poznaniu znaleziono zwłoki mężczyzny w przestrzeni technicznej między budynkami.
- Policja bada okoliczności śmierci i obecności mężczyzny na terenie szpitala, ustalono jego tożsamość i fakt, że był znany personelowi.
- Przyczyną śmierci prawdopodobnie było ustanie akcji serca, a prokurator nie zdecydował o zabezpieczeniu zwłok do dalszych badań.
Tajemniczy zgon w szpitalu szpitala położniczego postawił w Poznaniu na nogi wszystkie służby. Pierwsze doniesienia mówiły o martwym 51-letnim mężczyźnie odnalezionym na dachu, szybko jednak to sprostowano, wyjaśniając, że zwłoki znaleziono w przestrzeni technicznej między budynkami.
Nasza ekipa jest na miejscu z koronerem. Na razie brane jest pod uwagę ustanie akcji serca – wyjaśnia Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji.
Wiadomo już, że był znany personelowi, ale dlaczego i jak znalazł się w szpitalu, tego śledczy jeszcze nie ustalili.
Ciało mężczyzny zostanie przekazane rodzinie. Prokurator nie zdecydował o zabezpieczeniu zwłok do dalszych badań – mówi Paterski, dodając, że policja nie ma potwierdzonego faktu, żeby mężczyzna próbował się dostać do środka szpitala.